„Podmesze: Ilustrowany bestiariusz fantastycznych stworzeń” Piotra Orleańskiego jest za krótki i to jedyna wada książki. 50 stron to zdecydowanie za mało, bo pomysł i wyobraźnia autora mogły dać czytelnikom fantastyczny, rozbudowany świat, inny niż wszystkie do tej pory.
Niestety apetyt rośnie wraz z czytaniem, a stron nie przybywa, tylko w zastraszającym tempie ubywa. Nie tylko pomysł na Podmesze był świetny. Książka jest też pięknie wydana (autor jest samowydawcą) i zilustrowana, co jeszcze bardziej podkreśla jej bajkowość. Autor stworzył fantastyczne uniwersum, do którego wpaść można w miarę szybko, ale wrócić już nie jest tak łatwo. W bestiariuszu przeczytamy nie tylko o tym jaką krainą jest Podmesze, ale też o jego mieszkańcach, którzy są dość…specyficzni i krótkie opowiadania z jej uniwersum. Wraz z książką Piotra Orleańskiego przenosimy się do niezwykłego świata – do wioski letibów, poznajemy legendę o Wielkim Chrabąszczu i dowiadujemy się, co spotkało Rékę Somogyi. Czytając bestiariusz miałam trochę wrażenie, że przypomina on Alicję w Krainie Czarów – sposób w jaki można się dostać do Podmesza, ale też to, co tam się dzieje, rośnie i żyje. Bestiariusz ten już od jakiegoś czasu był w kręgu moich zainteresowań i chciałam, by trafił na półki prywatnej biblioteki. Od początku czułam, że to będzie cenny nabytek i nie myliłam się. Jeżeli szukacie nowego fantastycznego uniwersum, które niesie ze sobą powiew świeżości, ten bestiariusz jest z pewnością dla Was. Mam tylko cichą nadzieję, że w przyszłości dostaniemy coś jeszcze w podobnej formie od autora, a świat Podmesza będzie się rozrastał.
Zachęcam również do zajrzenia na stronę autora i jego uniwersum: https://podmesze.pl/
Autor: Piotr Orleański
Tytuł: „Podmesze: Ilustrowany bestiariusz fantastycznych stworzeń”
Rok wydania: 2025










