Strona główna / Recenzje / Proza / Sensacja / Gillian Flynn, Mroczny Zakątek

Gillian Flynn, Mroczny Zakątek

Miasteczko na głębokiej prowincji w samym sercu Ameryki, odmalowane przez Gillian Flynn w genialnej powieści „Mroczny Zakątek”, jest jawnym zaprzeczeniem sielankowego życia. To miejsce surowe i bezlitosne dla osób nieporadnych, liczących na pomoc państwa. Rodzina Dayów stanowi kwintesencję amerykańskiej patologii: wielodzietność, nieodpowiedzialne sny o potędze głowy rodziny rujnujące farmę, dręczące matkę widmo bankructwa i bezdomności, głód, narkotyki, wszechobecna destrukcja i depresja. Taki obraz jest powodem ostracyzmu. W małych, nietolerancyjnych społecznościach bieda zamiast współczucia budzi bowiem niechęć i wykluczenie.

Gdy rodzinę spotyka nieszczęście, miasteczko łatwo wydaje wyrok. W bestialski sposób zostaje wymordowana niemal cała rodzina, a podejrzenie natychmiast pada na nastoletniego syna, Bena. Sposób, w jaki w tej sprawie działają psychologowie, detektywi i specjaliści kryminalistyczni, budzi głęboki wewnętrzny sprzeciw, a metodologia przesłuchań okazuje się szokująca.

Motywy zbrodni można mnożyć. Czy stały za nią długi i powiązania dilerskie ojca? A może oskarżenia o molestowanie rzucone przez zakochaną w Benie Krissi? Podejrzenie budzi też surowy ojciec Diondry – ciężarnej dziewczyny Bena, a może Trey i spółka – wyznawcy szatana. W ostateczności pojawia się pytanie, czy na własną rodzinę nie targnął się nieobliczalny ojciec, który gotów jest wykraść rodzinie ostatni pieniądz. Ocalałe z rzezi najmłodsze dziecko, siedmioletnia Libby, podczas śledztwa nieświadomie potwierdza powszechnie przyjętą teorię. Prawie ćwierć wieku później Klub Zbrodni, który próbuje rozwikłać zagadkę i oczyścić Bena z zarzutów, musi podjąć współpracę z dorosłą już Libby – jedynym żyjącym świadkiem tamtej tragedii.

„Mroczny Zakątek” to nie jest klasyczny, lekki kryminał, w którym sprawiedliwość triumfuje na ostatnich stronach. Gillian Flynn z chirurgiczną precyzją rozcina tkankę amerykańskiego snu, pokazując jego gnijące wnętrze. Autorka genialnie żongluje dwiema liniami czasowymi – klaustrofobiczną duszną przeszłością tuż przed tragedią oraz cyniczną, przesiąkniętą traumą teraźniejszością Libby.

Największą siłą tej powieści są bohaterowie – żaden z nich nie jest czarno-biały ani jednoznacznie sympatyczny. Z jednej strony widzimy Bena: zagubionego, podatnego na wpływy chłopca, który jedynie kreuje się na silnego, przez co wpada w wyjątkowo toksyczne towarzystwo. Z drugiej strony poznajemy Libby – egoistyczną, zniszczoną przez los i żerującą na własnej tragedii, która fascynuje i odpycha jednocześnie. To chodzący kłębek nerwów, zmagający się z obezwładniającą depresją. Mimo to jej wrodzona złośliwość budzi sympatię, gdy czytelnik śledzi wewnętrzne, niezwykle inteligentne monologi bohaterki.

Flynn zmusza nas do zadania pytania: na ile nasze wspomnienia są prawdą, a na ile jedynie iluzją stworzoną pod wpływem sugestii otoczenia?

To mroczna, lepka i głęboko poruszająca lektura dla ludzi o mocnych nerwach. Flynn udowadnia, że okrucieństwo nie potrzebuje bestialskiego oblicza – czasem rodzi się z biedy, beznadziei i małomiasteczkowej obojętności. Bez wątpienia jest to najbardziej bezkompromisowa powieść psychologiczno-kryminalna ostatnich czasów.

Autor: Gillian Flynn
Tytuł: Mroczny Zakątek
Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Wydawnictwo: Znak Litera Nova
Rok wydania: Kraków 2014

(UH)

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *