Urzeka klimatem i magią, którą jest przepełniona, a także dawnymi wierzeniami. Jedyną jej wadą jest to, że jest zbyt krótka. Taka jest „Tosia. Czarodziejka i Kwiat Paproci” Katarzyny Suwalskiej.
To idealna książka dla tych, którzy lubią połączenie fantasy ze słowiańskością i wszechobecną magią. I dla tych, którzy uwielbiają wkraczać do świata zielarek, wiedźm, czarodziejów i magów. Do świata, w którym ścierają się dwie najpotężniejsze od wieków siły – biała i czarna magia. Do świata, w którym wciąż odprawiane są zapomniane już dziś rytuały, a magiczne stworzenia mało kogo dziwią. Historię Tosi można pokochać od pierwszych stron. Rozdziały są krótkie. Nie ma zbędnych, długich opisów, a na każdej praktycznie stronie coś się dzieje. Czytelnik się nie nudzi i nie nuży. Autorka snuje trochę taką baśń, które dawniej często dziadkowie opowiadali wnukom. Pełną magii i niezwykłości, ale też z delikatną nutką niepokoju. Mama Tosi jest zielarką, więc nie dziwi, że ta opowieść pachnie wręcz suszonymi ziołami i dawnymi naparami. Osobiście uwielbiam książki o tej tematyce, pisane w tak prosty, a zarazem wciągający sposób. Książki, które pozwalają się odprężyć i przenoszą w świat dawnych baśni. Pisane lekkim piórem, opowiadane przyjemnym słowem, pogodne, zabawne, z tą nutą zagrożenia, które zawsze gdzieś się kryje. Historia Tosi to opowieść dla każdego – i małego i dużego czytelnika. Mnie urzekła. Bardzo się podobała i z chęcią będę czytać kolejne książki autorki o podobnej tematyce, na które czekam niecierpliwie.
Autor: Katarzyna Suwalska
Tytuł: Tosia. Czarodziejka i Kwiat Paproci
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2025
(AG)









