Matthäus Bär napisał książkę, którą polecam każdemu. Małemu, dużemu i starszemu. „Kapibary na gigancie” to mega fajna i wesoła opowieść o trójce przyjaciół, którym ZOO trochę się znudziło i zapragnęły odkryć morze możliwości. To rewelacyjna opowieść o trzech kapibarach, idealnie zilustrowana, którą naprawdę można pokochać.
Uwielbiam takie historie. Lekkie, z przymrużeniem oka, humorem i nieoczywiste. Wydawnictwo Kropka od dawna wpisuje się w mój czytelniczy gust i tym razem nie zawiedli. Wydając tę książkę zrobili ogromną frajdę wielu czytelnikom, bo jest to opowieść, która rozbroi każdego. Emmy, Raul i Tristan to trzy kapibary, którym znudziła się łączka w ZOO. One zapragnęły czegoś więcej. Zapragnęły odkryć morze możliwości, które niestety dryfuje poza ogrodem zoologicznym. I zrobią wszystko, by się z tego ogrodu wydostać i to nie raz. O nie. Raz to za mało, bo przecież jest tyle do poznania…Autor stworzył idealną opowieść na jesienne wieczory, albo wczesne poranki. Jak kto woli. Okraszoną humorem i świetnie zilustrowaną. Ich przygody bawią i chce się ich więcej i więcej. A już „wojna” ze świnkami morskimi i sposób w jaki zostały przedstawione to mistrzostwo. Trzeba mieć naprawdę wielką wyobraźnię, żeby kapibary uwikłać w konflikt ze świnkami i jeszcze większą, by go rozwiązać. Tu zresztą całe ZOO ma swój urok. Każde zwierzę, które stało się bohaterem tej historii jest przedstawione w sposób wzbudzającysympatię czytelnika. Dziś nie wyobrażam sobie, żeby tej historii nie poznało moje dziecko. Onomusi wiedzieć, że kapibary wcale nie są takimi leniuszkami jak je malują. Poza tym to fajna przygoda, którą warto przeżyć wraz z bohaterami. Więc tak. Jestem na tak dla tej książki i serdecznie polecam ją każdemu, kto lubi przebywać w fajnym towarzystwie. I nic nie szkodzi, że tylko na kartach literatury.
Autor: Matthäus Bär
Tytuł: „Kapibary na gigancie”
Wydawnictwo: Kropka
Rok wydania: 2026









