„Coś” to bardzo udany debiut literacki Łukasza Kanarkiewicza. Autor w sprytny sposób przemycił w tej historii bardzo ważną rzecz – opowiedział dziecku, które jest bohaterem książki o emocjach, których bardzo często dzieci nie rozumieją. A właściwie opowiedział o nich Agatce Coś – skrzat, którego autor stworzył i w którego tchnął życie na kartach tej opowieści.
Coś pewnego dnia pojawił się w szafie dziewczynki i od tej pory niemalże każdego dnia był przy niej słowem i rozmową. Wspierał, pocieszał, tłumaczył. Opowiadał o swoich skrzacich braciach, którzy odwiedzali Agatkę. Były to Radość, Smutek, Żal, Ból, Złość Szczęście, Nadzieja, Wątpliwości itd., czyli wszystkie emocje, które targają i dorosłymi i dziećmi, o czym często zapominamy. Autor znalazł idealny sposób, by opowiedzieć o nich dzieciom. W książce każda konkretna emocja to skrzat, który przybiera jej cechy i nazwę. Bo różne emocje odwiedzają codziennie każdego z nas. Agatkę też odwiedzały, ale pod postacią skrzatów. Coś z kolei o każdym z nich opowiadał dziewczynce. W ten oto bajkowy sposób dziecko poznało niemalże każdy rodzaj emocji. Czy jest prostszy sposób, by opowiadać o trudnych sprawach niż poprzez bajkę i bajkowych bohaterów? Takiego Cosia każdy powinien mieć w swoim domu. I może mieć, dzięki autorowi. On spisał fajną historię skrzata w zielonym kapelusiku, a każdy rodzic może ją przeczytać swoim małym pociechom. Myślę, że jest to jedna z tych pozycji książkowych, które warto postawić na domowych półkach z książkami.
Książka ma niecałe 130 stron. I tyle w zupełności wystarczy, by przekazać dziecku coś ważnego, a jednocześnie zostać z nim w świecie bajki. Napisana prostym i przystępnym językiem pozwoli maluchom z przyjemnością odkryć świat emocji, bez wychodzenia ze świata dzieciństwa.
Autor: Łukasz Kanarkiewicz
Tytuł: Coś
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2026
(AG)










