„Kociaki łobuziaki i mydło brudzidło” Macieja Szymanowicza to zabawa, nauka i humor w jednym. Przeciwna jestem dzisiejszemu moralizatorstwu na każdym kroku. Temu, że każda opowieść, każda bajka, każda historia ma uczyć, uczyć uczyć. Jednak seria o kociakach choć to właśnie robi, czyli uczy, to robi to w sposób bardzo uroczy, zabawny i bazuje na cudownych ilustracjach stworzonych przez autora – oryginalnych, kolorowych i wyrazistych.
W tej części ponownie na pierwszy plan wysuwa się Bazyl – mały łobuziak, który jest i chce być brudny. Ale…przyjaciele uświadamiają mu ile straci i czego nie będzie mógł robić, jeżeli się nie umyje. I tu zaczyna się cała akcja, bo Bazyl chce się umyć i trzeba z niego brud zmyć. Jak? Nieważne. Na różne sposoby. Śmiechu jest co niemiara. Uwierzcie. Te kociaki zrobią i spróbują wszystkiego, aby dopiąć swego. Autor w lekki, pełen ciepła wręcz sposób pokazał, że kąpiel i czystość mogą być zabawne. Dla mnie te książki to takie małe, urocze kocie szaleństwo. Pełen humoru, z odrobiną interaktywnych zadań i pięknych ilustracji. To one przede wszystkim zachęcają do sięgnięcia po książkę i przykuwają wzrok. Reszta, cała magia dzieje się wraz z otwarciem pierwszych stron. To seria, która rozbawić potrafi nie tylko najmłodszych, ale i dorosłych. Polecam z czystym sercem.
Autor: Maciej Szymanowicz
Tytuł: Kociaki łobuziaki i mydło brudzidło
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2024
(AG)










