„Stefan i sekrety tuneli” to bardzo, bardzo fajna młodzieżówka z powtarzaną od lat legendą w tle. Legendą o podziemiach i Miejscu Starożytnego Kultu. Z ulubionymi bohaterami, krótką i zwięzłą fabułą, wartką akcją i ach…motywami słowiańskimi, które uwielbiam.
W drugiej części przygód Stefana, Kubusia, Bombla, Patyczka, Warwary i Bogusława autor przenosi nas do tuneli, albo rur kanalizacyjnych, albo rur, które prowadzą do tuneli i…Miejsca Starożytnego Kultu, którego odnalezienie postawiła sobie za cel grupa przyjaciół. Tylko co zrobić wówczas, kiedy przywoływać zaczyna nassam Weles, rogaty bóg? Czy któryś z bohaterów w ogóle myślał o spotkaniu boga? Czy śnił o tym, że może zaskarbić sobie przychylność Władcy Podziemi? Czy kiedykolwiek wyobrażał sobie Biesa szalejącego w podziemiach? No właśnie. A jak wiemy, ta paczka przyjaciół może zafundować czytelnikowi wiele emocji. Jedno jest pewne. Nudzić się przy ich przygodach nie można. Ta książka to swoisty wir tajemnic. To słowiański świat ukryty przed współczesnymi głęboko pod ziemią. To kolejna niezwykła wyprawa, na którą porwała się szóstka naszych bohaterów. Świetna historia, która w fantastyczny i baśniowy sposób wprowadza czytelnika w słowiańskie klimaty oraz pełne tajemnic podziemia. Odnajdziemy tu atmosferę tajemniczości, prostotę i lekkość połączoną z głębią. Mamy też dreszczyk emocji połączony ze światem słowiańskich wierzeń. Zachęcam do wspólnego przeżywania przygód z bohaterami. Gwarantuję, że nie zabraknie humoru i magii, a książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie.
Autor: Marcin Ciszewski
Tytuł: Stefan i sekrety tuneli
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Rok wydania: 2026
(AG)










