Takich dzienników widziałam już wiele. Przeróżni „kołczowie” od motywacji każą nam być wdzięcznymi za to, co mamy. Czasem mam dość tej gadki. Ten jednak dziennik jest ciekawy i wciągający.
„Dziennik Wdzięczności: Osiągnij równowagę w 12 sferach życia w 12 tygodni” to publikacja, którą Joanna Sosnówka oparła nie tylko na swoim doświadczeniu, ale także na technikach i strategiach takich osobowości, jak Brian Tracy, dr Joe Dispenza, Anthony Robbins, Napoleon Hill, czy Joseph Murphy.
Nie ukończyłam jeszcze serii 12 tygodni, a więc nie napiszę Wam, czy „to działa”. Mogę jednak napisać, że przyjemnie ten dziennik się wypełnia.
Autorka chce, byśmy „Dziennik” wypełniali do pół godziny po przebudzeniu i do pół godziny przed snem. No cóż, u mnie jest to niemożliwe z pewnych względów. Ale zgadzam się z twierdzeniem ze wstępu, że „Pierwsze pół godziny po przebudzeniu to streszczenie całego twojego dnia. Natomiast ostatnie pół godziny przed snem to streszczenie Twojej nocy/kolejnego dnia/przyszłego życia”.



Zadanie nr 1 to „Koło 12 sfer życia”, które znałam jako „koło równowagi”. I już refleksja nad tym, jak oceniamy swoje sfery: finanse, umysł, zdrowie, miejsce zamieszkania, ja, edukacja, relacje, praca, pomaganie innym, pasje, dusza i emocje – daje wiele. Możemy się czegoś o sobie nauczyć, czegoś dowiedzieć. Zauważyć niedoskonałości i pochwalić się za te obszary, w których nieźle nam idzie.
Na tymi obszarami pracujemy w dalszej części dziennika. I gdy już je przepracujemy, możemy zająć się wypełnianiem rubryk. Tydzień 1. Emocje… Każdego dnia mamy afirmację, jak „Cuda zdarzają się codziennie” czy „Przyciągam do swojego życia dobrych ludzi”.
„Dziennik wdzięczności” kończy się zadaniem z kołem 12 sfer życia. Czy moje sfery „urosną”? Myślę, że tak.
Autor: Joanna Sosnówka
Tytuł: Dziennik Wdzięczności
Wydawnictwo: Limitless Mind Publishing
Rok wydania: 2025
(KOM)








