Starannie wydana publikacja Wojciecha Korycińskiego z tytułem „Tajemnice ulicy Pańskiej” przy wsparciu Gminy Miasto Świdnica mogłaby sugerować vademecum podróżnika albo esej historyczny. Nic bardziej mylnego. Bielutkie stronice zostały zapisane fabułą kryminału osadzonego pod koniec XIX wieku w mieście Schweidnitz albo po prostu w Świdnicy.
Uwaga do czytelników, którzy nie mają w zwyczaju przeglądać ostatnich stron kryminału, żeby podejrzeć „kto zabił”, tym razem warto tam zajrzeć. Znajdziecie tu bowiem współczesne odpowiedniki miejsc stanowiących scenerię wydarzeń. Na początek zostajemy przeniesieni na ulicę Zamkową do inspektoratu policji. Podkomisarz Julius Wittich musi podjąć się wyjaśnienia śmierci robotnika odlewni żeliwa, bowiem niespokojna załoga grozi buntem. Niecierpiące zwłoki zadanie zbiega się w czasie z wizytą kuzyna Maxa z Berlina, modernisty i dekadenta. Młody adept studiów medycznych, pomimo głębokiej niechęci do prowincji, pojawia się w końcu u wujostwa w stanie odciętym od rzeczywistości. Swoją postawę buntownika przeciwko konwencjom i mieszczaństwu manifestuje od pierwszych chwil pobytu u krewnych. W krótkim czasie zostaje wplątany w sieć intryg, które doprowadzają go do więzienia, bowiem dokonuje się kolejna zbrodnia.
Z niezwykłym wyczuciem oraz znawstwem jesteśmy wprowadzani w klimat bogatego miasta o tradycjach rzemieślniczo-kupieckich, aspirującego do miana nowoczesnego ośrodka przemysłowego oraz pełnienia roli centrum inteligencji kresowej w kontekście wschodnich terenów pruskich. Mamy wycinkowy przegląd struktur społecznych miasta od imigrantów Polaków, społeczność żydowską, po klasę robotniczą, urzędników, fabrykantów, artystów, szlachtę niemiecką aż po masonerię. Prowadząc śledztwo podkomisarz spotyka się ze świadkami, rodzinami ofiar oraz ze swoimi informatorami.
Wątek Krystyny jest genialnie poprowadzony i jest to jeden z rzadkich momentów, kiedy wybuchasz szczerym śmiechem nad lekturą. Z kolei spotkania z rabinem są nie tylko ciekawym doświadczeniem intelektualnym, ale i mistycznym. Jednak dla Maxa wyzwania postawione przez erudytę w dążeniu do oświecenia okazują się skrajnie niebezpieczne. Żmudna praca dochodzeniowa posuwa się do przodu dzięki zastosowaniu przez podkomisarza nowoczesnych metod badawczych. Kolejne zabójstwo młodej kobiety zaburza logikę metodologiczną śledztwa, bowiem przy ciele zostaje znaleziona karta taroka. Dotychczas karty towarzyszyły Maxowi w jego nocnych pijackich eskapadach. Czy berlińczyk jest oprawcą? Kiedyś palił opium, żeby oderwać się od rzeczywistości, teraz nierzeczywistość wodzi go nocami po zaułkach, piwnicach i świdnickich podziemiach. Czy odurzenie to droga do sztucznego raju, czy brutalność i psychopatyczne instynkty zamaskowane używkami?
Pomimo różnorodności tematów, powieść czyta się lekko i z ciekawością. Dokładnie. Z ciekawością, nie z lękiem, nie w napięciu; po prostu z ciekawością. „Tajemnice ulicy Pańskiej” Wojciecha Korycińskiego to interesująca pozycja nie tylko ze względu na walory poznawcze, lecz także tło historyczne. To również fascynująca lektura dla miłośników kryminałów z wątkami filozoficzno-psychologicznymi.
Autor: Wojciech Koryciński
Tytuł: Tajemnice ulicy Pańskiej
Wydawnictwo: Kiklop
Rok wydania: 2010
(UH)











Jeden komentarz