Strona główna / Recenzje / Proza / Sensacja / Wojciech Koryciński, Niebieskie zakony

Wojciech Koryciński, Niebieskie zakony

Kolejna powieść świdnickiego literata, pięknie wydane „Niebieskie zakony” Wojciecha Korycińskiego, to niezwykle klimatyczny thriller historyczny osadzony w XIX-wiecznej Świdnicy.

Maximilian Schultz, wrocławski nauczyciel akademicki i bibliofil z bogatym dorobkiem, podejmuje się wykonać tytaniczną pracę uporządkowania świdnickiego księgozbioru jezuitów pozostawionego w różnych zakamarkach bazyliki, plebanii oraz bibliotece kościelnej. Dla filologa to niezwykła gratka. Przypadkowo natrafia na manuskrypt, który zawiera klucz do zaginionych artefaktów. Erudyta w dziedzinie etymologii poprzez słowa przedziera się przez gąszcz znaczeń. Bohater wyznając wiarę w mądrość języka prowadzi wewnętrzną polemikę opartą na lingwistycznych skojarzeniach. Rozprawy nad tekstem łączące napięcie i wartką akcję wynikłą z poszukiwań źródłowych, odsłonią niezwykłą tajemnicę, skarb upragniony, co zapoczątkuje serię nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Autor buduje skomplikowaną, wielowątkową fabułę. Z niezwykłą wnikliwością odtworzona zostaje atmosfera prowincji końca stulecia. Proboszcz wprowadzający naukowca w złożoność zadania, staje się dla nas przewodnikiem po zawiłych meandrach historii i topografii miasta. Czujemy się zaproszeni do spaceru tropem naszych bohaterów po uliczkach śródmieścia podziwiając przepiękne fasady odnowionych kamieniczek, do zanurzenia w półcień nawy kościelnej, by zachwycić się monumentalnym ołtarzem głównym Johanna Riedla i licznymi, bogato zdobionymi kaplicami, czy wreszcie w Kościele Pokoju odnaleźć warowny gród nadziei.

Świdnica malowana piórem Wojciecha Korycińskiego to tygiel narodowościowy, różne tradycje, religie, język i splot wielu grup kulturowych, które w procesie asymilacji stapiają się w pewną całość. Poznajemy zorganizowanych Niemców, bitnych Polaków, spokojnych Czechów, Żydów – ludzi Księgi i cały wachlarz sylwetek z ich historiami; polskiej kucharki z genialnymi przepisami na pierogi, bigos czy lane kluski w rosole, anarchistów z odezwą pierwszomajową, literata smakosza intelektualistę, szlachtę ewoluującą w kierunku pieniądza i przemysłu, czy chociażby mieszczaństwo z aspiracjami artystycznymi i chęcią wyjścia poza rzemiosło w stronę sztuki. Świdniczanie odnajdą tu wiele odesłań do współczesności. Warto zwrócić uwagę na ówczesną krytykę baroku uznawanego za przesadę, a który dziś z tychże samych powodów znajduje u nas uznanie i zachwyt. Wartość dodana książki to nie tylko solidna dawka historii, to również fantastyczne przybliżenie tradycji judaistycznej. Niezwykły koloryt nadaje temu kabalista, starszy gminy żydowskiej. Symbolika liter, ezoteryczne symbole czy tajemnica zawarta w obrazie Wypędzenie Żydów nadają powieści atmosferę zagadki i dreszczu emocji. Spotkania masonerii z ich ambicjami, by budować wzrost wolnomularstwa, czy tajnych zgromadzeń damskich to mieszanka fikcji z lokalną historią. Przez moment uczestniczymy w elektryzującym misterium tak charakterystycznych dla końca wieku; emancypacji i dekadencji. W mrocznych komnatach podmiejskich piwnic zgromadzenie niewiast po uczcie i ekstatycznych uniesieniach w kakofonii dźwięków przeradza się w orgię, po której następuje punkt kulminacyjny, mrożące krew w żyłach katharsis.

I choć na moment tracimy z oczu ten dramatyczny wątek, jego kolejna odsłona nastąpi znienacka. Splot nieoczekiwanych wypadków doprowadza do zbliżenia filologa ze świdnicką Wenus. Nagłe zderzenie ascetycznego sposobu bycia z nieokiełznaną pożądliwością będzie miało, jak się wkrótce przekonamy, dalekosiężne skutki. Autor łączy napięcie i tajemnicę z realiami przeszłości, konsekwentnie kreuje aurę grozy. Tajne stowarzyszenie w swym dążeniu do wszechwiedzy i wszechwładzy posuwa się do dalece nieetycznych działań. Tymczasem Loża kobiet z misją samostanowienia kieruje się przeciwko pierwiastkowi męskiemu bezwzględnie obierając ofiarę w celu dekapitacji. Budowanie napięcia dochodzi do zenitu; próba zapobiegnięcia zbrodni, zachowania sekretu, strach, adrenalina i walka o przetrwanie to nieprzerwany ciąg emocji. W mieście od miesięcy odkrywane są rozczłonkowane nagie korpusy mężczyzn.

Czy nasz bohater padnie ofiarą działań kobiet, czy tajemnego związku dążącego do władzy – przekonaj się zagłębiając w lekturę „Niebieskich zakonów” Wojciecha Korycińskiego, a może przy okazji odkryjesz, jak łączy się ich fabuła z „Tajemnicami ulicy Pańskiej” tego samego autora.

Autor: Wojciech Koryciński
Tytuł: Niebieskie zakony
Wydawnictwo: Kiklop
Rok wydania: 2013

(UH)

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *