„Dziewczyna z przeklętej wyspy” Anety Jadowskiej to dla mnie arcydzieło fantastyki. Powiem nawet, że za krótka i za szybko się ją czyta. Aneta Jadowska to jedna z tych pisarek, której książki z pogranicza fantastyki są fenomenalne. Te mogę brać w ciemno i polecam każdemu.
Drugi tom „Kronik sąsiedzkich” wypełniają greckie mity, pradawne klątwy, ociekająca cieniem magia i zemsta, której trzeba dokonać. Mamy tu m.in. nawiązanie do mitu o Meduzie i Gorgonach, a przeklęta wyspa wiąże się wprost z ich dawnymi winami, które nie zostały wymazane z pamięci dziejów. Autorka zabiera czytelnika poza granice magicznych miast, jakimi są Wars i Sawa na odizolowaną od świata wyspę, gdzie rodowe klątwy trwają od stuleci. Z mistrzowską wręcz precyzją miesza słowiański klimat z magią basenu Morza Śródziemnego. Tu jest aż gęsto od starożytnej magii, którą da się wręcz wyczuć przy lekturze tej historii. W książce nie znajdziemy nużących opisów, co jest charakterystyczne dla Jadowskiej. Ona za każdym razem wrzuca czytelnika w sam środek akcji i nie pozwala mu się nudzić. Jak w każdej z książek i tu znajdziemy też dawkę tego specyficznego humoru słownego autorki, a dodatkowo i ironicznych uwag Nikity, głównej bohaterki powieści. Świetną historię, jak za każdym razem w przypadku Anety Jadowskiej wzbogacają klimatyczne ilustracje Magdaleny Babińskiej. Książki fantasy tej autorki mają swoje stałe miejsce w mojej prywatnej bibliotece.
Autor: Aneta Jadowska
Tytuł: Dziewczyna z przeklętej wyspy
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania: 2024
(AG)










