„Tajne przez magiczne” Katarzyny Wierzbickiej to pierwszy tom cyklu „Między światami”. Cyklu, który łączy świat współczesnej Warszawy z magią i mitologią słowiańską. Tu magia została osadzona w realiach współczesnego świata, a książka jest dowodem na to, że być może jakimś cudem ta magia istnieje i wśród nas żyją demony oraz ludzie obdarzeni czarodziejskim mocami.
Książka w dniu premiery trafiła na półki mojej domowej biblioteki i były to dobrze wydane pieniądze. Nie jest to banalna historia, a bardzo oryginalna. Czyta się ją tak szybko, że aż strach. Wciąga od pierwszych zdań. Napisana prostym, ludzkim językiem. Bez upiększeń i zbędnych opisów. Pomysł na fabułę – strzał w „10”. Agata była redaktorką. Miała dość, chciała spokoju, więc zatrudniła się jako woźna w przedszkolu. Spokoju nie znalazła, o nie. I nie chodzi tu tylko o małych łobuziaków. Tzn. to też, tyle tylko, że niektóre z maluchów są magiczne, a w przedszkolu dzieją się dziwne rzeczy. Więc co tu mamy? Ano mamy rewelacyjny pomysł na książkę, magię, demony czy półdemony, jak kto woli, słowiańskie motywy, złego Kłobcia, humor, cięte riposty i woźną, która próbuje zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Polecam i jestem na wielkie TAK dla twórczości tej autorki.
Autor: Katarzyna Wierzbicka
Tytuł: Tajne przez magiczne
Wydawnictwo: Spisek Pisarzy
Rok wydania: 2021
(AG)










