„Przygody Wąsatego Tabasko na planecie Tibidaby” Marty Weroniki Bedełek to wesołe, krótkie, rymowane historie, które spodobają się małym czytelnikom.
Oto planeta Tibidaby – niezwykła, bo cuda i dziwy się na niej dzieją i wszystko jest tu możliwe. A mieszka na niej nie kto inny jak Wąsaty Tabasko – rozrabiaka jakich mało i mistrz ucieczek z więzienia, który wykorzysta każdą okazję, by dać nogę zza krat. A tych pojawia się całkiem sporo. Tabasko ma o tyle ułatwione zadanie, że pilnuje go bardzo specyficzna policjantka, która nie do końca zainteresowana jest tym, żeby więzień w areszcie siedział, co rodzi wiele zabawnych sytuacji. Każda z kilkunastu przygód przynosi nie tylko dużo śmiechu, ale też i morał ubrany w postać zabawnej historyjki. Dużym atutem przygód Wąsatego Tabasko jest forma, w jakiej zostały spisane jego perypetie. Lekka, wierszowana, melodyjna i rytmiczna. Czyta się je dobrze. Są krótkie, dzięki czemu najmłodszy czytelnik nie nudzi się, a wręcz przeciwnie. Rymowana forma wywołuje uśmiech na twarzy dziecka. Polecam. Mnie i synkowi sprawiło wiele radości poznawanie przygód wąsatego rozrabiaki i pozostałych bohaterów, którzy próbowali go poskromić.
Autor: Marta Weronika Bedełek
Tytuł: Przygody Wąsatego Tabasko na planecie Tibidaby
Wydawnictwo: Lava
Rok wydania: 2026
(AG)










