Strona główna / Recenzje / Agnieszka Kulbat, Wola Żmija

Agnieszka Kulbat, Wola Żmija

Czy bogowie są zawsze tacy jak sobie ich wyobrażamy? Kto lub co otworzyło drzwi i wypuściło chaos? Gdzie jest Żmij i jak potoczyły się dalsze losy Wojmira, Żywii i Stefy? Chcecie wiedzieć? O tym opowiada drugi tom Dziedzictwa Stróża Nawii, czyli „Wola Żmija”.

Dobrze znani nam bohaterowie wyruszają do Piotrkowa. Miejsca, gdzie mrok gęstnieje. Gdzie tajemnice pozostają tajemnicami. Gdzie czuć zapach stęchlizny i…piwa. Żmij zniknął, a chaos panoszy się wszędzie. Czuć pożogę i siarkę. Ale i zapach ziół czytelnik poczuje. Będzie też trochę śmiesznie i zabawnie, bo przecież nie każdemu na głowę spada niemowlę, prawda? A trzymanie sztamy z diabłem może skończyć się cóż…publicznym linczem. Ta historia jest tak samo dobra jak pierwsza część cyklu. Trzyma poziom. Są tajemnice, potwory, upiory, demony, diabły. Jest humor i magia. Ta słowiańska. Zamiast Poznania mamy średniowieczny Piotrków, w którym nic nie jest takie, jakby mogło się wydawać. Agnieszka Kulbat kolejny raz wręcz wciąga czytelnika w tamten świat i ich klimat. Świat bogaty w wierzenia i magię. Akcja jest dynamiczna. Nie ma zastoju. Jest humor. Wszystko jest spięte w cudowną kontynuację przygód naszych ulubionych bohaterów.

Autor: Agnieszka Kulbat
Tytuł: Wola Żmija
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2026

(AG)

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *