Książka „Kot Marian i odwiedzacze” Krzysztofa Zapotocznego urzekła mnie od pierwszych stron. Trafiłam na nią przypadkiem, przez polecenie. Przeczytałam opis i coś mnie zaczęło do niej ciągnąć. Kupiłam.
Zaczęłam czytać i… nie mogłam przestać. Przepadłam w świecie Baltazara, Mariana i odwiedzaczy. Styl i język autora jest tak przystępny, że blisko 500 stron poleciało jak z bicza strzelił. Uszczypliwy humor tylko napędzał i tak już pobudzoną chęć na czytanie. Zakochałam się w tej historii i myślę, że pokocha ją każdy, komu trafi do rąk. Świetnie napisana książka, świetnie wykreowany świat. Bombowi bohaterowie, zwłaszcza tytułowy Marian, który nawet pisze list… List. Tak. Właśnie list. Więcej na jego temat nie zdradzę. Listu i całej historii. To pierwszy tom przygód, który zabierze Was w świat niezwykłego kota i odwiedzaczy, którzy potrafią odsyłać potwory do ich świata. A w tym wszystkim jest jeszcze Baltazar – dwunastoletni chłopiec z Wrocławia, którego dotyka dziwna magia zmieniająca jego świat na zawsze.
Autor: Krzysztof Zapotoczny
Tytuł: Kot Marian i odwiedzacze
Wydawnictwo: Dwukropek
Rok wydania: 2022
(AG)










